Menu
Blog

Kolekcja Louis Vuitton jesień-zima 2020-2021: tęsknota za przeszłością

Gdy Nicolas Ghesquière pracował dla domu mody Balenciaga, wyróżniał się swoim futurystycznym podejściem do mody. Podobnie jest w przypadku aktualnego tworzenia dla Louis Vuitton. Projektant chętnie szuka inspiracji w przeszłości. W swojej najnowszej kolekcji na sezon jesień-zima 2020-2021 łączy historię z tym, co dopiero nadejdzie. Nie ma w tym przypadku. Louis Vuitton jest sponsorem wystawy „About Time: Fashion and Duration”, która ma odbyć się w maju.

Połączenie epok, czyli najnowsza kolekcja Louis Vuitton

Praktycznie od początku edukacji uczyliśmy się o różnorodnych epokach i tym, czym każda z nich się wyróżniała. Poznawaliśmy epoki literackie, artystyczne czy światopoglądowe. Niektóre z nich się przenikają, inne z kolei wykluczają. Jeszcze kolejne czerpią wzorce z drugich. Nowa kolekcja, którą stworzył Nicolas Ghesquière dla domu mody Louis Vuitton, to najbardziej skomplikowana epoka z możliwych. Francuz zdecydował się na połączenie motywów z najróżniejszych epok, zestawił przeciwstawne nurty w sztuce, połączył luksus ze streetwearem, a na dokładkę dodaje filmowe klasyki z różnych dekad. Czy czas w modzie w ogóle nie istnieje?

Nicolas Ghesquière wziął sobie do serca temat kolejnej wystawy Instytutu Kostiumów Metropolitan Museum of Art, której dom mody Louis Vuitton został sponsorem. “About Time: Fashion and Duration”, według tradycji, zostanie zainaugurowane podczas MET Gali. Nicolas ma być jednym z jej gospodarzy.

About Time: Fashion and Duration – moda jako odzwierciedlenie czasu

Założeniem, które przyświeca wystawie, jest pokazanie, że moda stanowi odzwierciedlenie czasów, w jakich żyjemy. Według francuskiego projektanta są one bańką, w której tęsknota za dawnymi czasami miesza się z myśleniem o przyszłości. Stąd przenikanie motywów z rozmaitych epok. Czasami są one zupełnie przeciwstawne. Chodzi jednak o artystyczną wolność. Ludzie powinni móc ubierać się tak, jak chcą. To swoją kolekcją pokazuje Ghesquière.

Polecane produkty

Kolekcja jesień-zima 2020-2021 według Louis Vuitton

Do udziału w swoim pokazie Ghesquière zaprosił 200 aktorów i wokalistów. Chodziło o jeszcze bardziej dokładne odzwierciedlenie koncepcji. Byli oni ubrani w historyczne stroje datowane zarówno na XV wiek, jak i na lata 50. XX wieku. Za stylizację była odpowiedzialna ceniona kostiumografka i współpracownica Stanleya Kubricka – Milena Canonero. Jak wyjaśnił projektant, chciał, by na pokazie były obecne postaci, które reprezentują różne epoki, kultury i kraje. Między publicznością a modelkami na wybiegu zachodzi wyjątkowa interakcja. To właśnie te chwile są niezwykle cenne dla samego projektanta.

Ghesquière zdecydował się na modową podróż przez epoki. Efektem jest ponadczasowa kolekcja, która jednocześnie jest progresywna i uniseksowa. Choć w większości była zaprezentowana przez dziewczyny, idealnie sprawdzi się również wśród mężczyzn. Sukienki wyglądały niczym połączenie spódniczki tutu i sportowego kapoka, narciarskie puchówki wystąpiły w duecie z eleganckimi cygaretkami. Z kolei czapki dżokejki zostały zestawione ze współczesnymi interpretacjami spódnicy flamenco. Nie zabrakło skórzanych płaszczy, które tym razem przypominały okrycia wierzchnie bohaterów filmów z lat 70. Połączono je z motocyklowymi spodniami z ortalionu oraz botkami w nurcie western. U Ghesquière’a “dużo” oznacza “świetnie”. Nie ma tutaj zbędnego przepychu czy nadmiaru bodźców. Kolekcja z pewnością przez długi czas będzie jeszcze głośno komentowana.

Co nowego w świecie mody

Wszystkie wpisy
Wszystkie wpisy