Menu
Blog

Pokaz Chanel Resort 2019

Tego domu mody nie trzeba nikomu przedstawiać – królowa francuskiej i światowej elegancji, twórczyni “małej czarnej” i damskiego garnitury. Kreatorka, kobieta świadoma, ikona. Mowa oczywiście o samej Chanel, która pomimo mijających lat nadal ma realny na wpływ na wygląd i jakość obecnej mody. Po dziś dzień pokazy najnowszych kolekcji robią ogromne wrażenie – nie tylko ze względu na prezentowane stroje, ale także imponującą i niecodzienną oprawę.

Chanel resort 2019 pre fall – pokaz mody

Pokaz był zwieńczeniem powstania nowego domu mody w Paryżu. Motywem przewodnim pokazu było umiejscowienie wielkiego, majestatycznego statku “La Pausa” autorstwa samego Karla Lagerfelda. Nazwa statku nawiązywała do nazwy sklepu, który swoją sprzedaż rozpoczął już w tym roku. Brzmi imponująco? Nic dziwnego! Statek osiągnął imponujący rozmiar i był uzupełnieniem kolekcji Cruise, planowanej na rok 2019. Wybór akurat takiej aranżacji nie był przypadkowy. Kolekcja bardzo mocno nawiązywała do stylu marynarskiego (o którym więcej poniżej) oraz do kolekcji Chanel z 1919 roku. To w tym roku, po raz pierwszy, powstała kolekcja dla zamożnych wczasowiczów. Połączenie kolekcji lifestylowych i upodobań żeglugi Morza Śródziemnomorskiego był niezwykle wpływowy, a do dziś cytowana jest wypowiedzieć młodego klienta, który skomentował ówczesną kolekcję słowami: “To jest wszystko to co chciałbym założyć gdy wsiadam na swoją łódź – krótkie marynarskie spodenki. Proste!”. Słowa te idealnie odzwierciedlają wybraną wtedy grupę docelową kolekcji.

Polecane produkty

[block]4[/block]

Kolekcja pokazu Chanel Resort 2019

Intencją pokazu było nawiązanie do historii mody, do najpopularniejszych klasyków lat 80-tych i momentu, oraz do pamiętnego momentu w którym Lagerfeld rozpoczął swoją historię z domem mody CC. Łatwo więc się domyślić, co było motywem przewodnim pokazu i jakie kreacje miały przyjemność nosić najpiękniejsze modelki globu. Nawiązania do Tweedy, pikowane kurtki, perły, marynarki i spodnie w stylu marynarskim, grube i cienkie pasy. Oprócz tego znane loga na prostych, jednobarwnych koszulkach, berety w stylu Jackie Kennedy, duże, słomkowe kapelusze i kryjące rajstopy.

Nie ukrywamy, że patrząc na tak skrojoną kolekcję wsiadamy do swoistego wehikułu czasu – okazuje się po raz kolejny, że moda może być nieśmiertelna a trendy powracają jak bumerang. Wszystko to podkreślone jest za dużymi koszulami, marynarkami jedno lub dwurzędowymi z guzikami i wszystkim co kojarzy się z wyprawę wodną. Cóż, motyw morski przewija się w każdym możliwym elemencie, tworząc spójną i dopracowaną w szczegółach całość. Znajdziemy zatem błękitne pasy, grube sznury i nieśmiertelne kotwice. Wszystko to w cudownym stylu zarówno Coco jak i samego Karla – elegancja, szyk i kroje schlebiające kobiecej sylwetce. Uwielbiamy po dziś Chanel za to, jak mocno podkreślała “kobiecość” kształtów, dlatego też obecna kolekcja mocno uwydatniają nogi modelek, czy wąskie ramiona.

Pokaz został zakończony wstępem kapitana – samego Karla, który podziękował za wieloletnią współpracę i możliwość zaprezentowania tak niezwykłego przedstawienia. Zabrał tam swoją wieloletnią przyjaciółkę i projektantkę studyjną – Virgine Viard. Następnie, każdy gość, miał możliwość wejść na pokład i przejść się po trapie. Wszystko to ze względu na dużą uroczystość i zorganizowaną zabawę z bufetem rybnym.

Pokaz spotkał się z ogromnym podziwem i aprobatą zarówno gości jak i mediów. Jeden z projektantów zaproszonych, Richard Pernesthon podzielił się kilkoma zdjęciami na swoich social mediach, komentując show słowami “Kolekcja Cruise absolutnie wygrała wszystko, dzięki swojej morskiej kolekcji, nazwanej na cześć Coco”- tłum. ang.

Co nowego w świecie mody

Wszystkie wpisy
Wszystkie wpisy