Menu
Blog

Sandały na koturnie, zima 2021

Najnowsze trendy

Sortuj
Od najpopularniejszych
  • Od najtańszych
  • Od najdroższych

Sandały na koturnie, czyli powrót trendów z lat 80-tych!

O ile sandały płaskie znane były już w starożytności – nosili je Egipcjanie i Rzymianie zarówno podczas walk, jak i życia codziennego – o tyle koncepcja sandałów na obcasie musiała odczekać naprawdę wiele lat. Prawdziwy trend na koturnę rozpoczął się kilkadziesiąt lat temu, inspirując francuskie, włoskie i hiszpańskie domy mody. Sandały na koturnie to połączenie wygody, przewiewności, komfortu i kobiecości, a model stał się poważną konkurencja dla swojego pierwowzoru.

Moda lat 80 a trend na sandały na koturnie

Właściwie trendy na sandały na koturnie rozpoczęły się nieco wcześniej – w latach siedemdziesiątych, kiedy to pojawiło się zapotrzebowanie na kreacje boho. Długie sukienki maxi, kwiaty, wzory, patchworkowe dodatki i właśnie koturny stały się domeną hippisów, którzy propagowali hasło “peace and love”. Co ciekawe, koturny nosili również mężczyźni, łącząc je z dzwonami i koszulami w finezyjne wzory. Można więc uznać, że to właśnie trendy z lat 70. przyczyniły się do późniejszego szaleństwa w latach osiemdziesiątych.

Te kolorowe, pełne wzorów i nieco tandetnej biżuterii czasy, rozpropagowały sandały na koturnie. Ich popularność to zasługa wygodnej, stabilnej konstrukcji oraz niezabudowanej formy, dzięki której stopa może swobodnie oddychać. Najpopularniejszym modelem były sandały na koturnie z korka lub juty, co nijako oddawało hołd trendom sprzed 10 lat.

Sandały na koturnie kontra trendy

Od ponad 50 lat sandały na koturnie cieszą się niesłabnąca popularnością. Projektanci, którzy tworzą więcej szkiców z wykorzystaniem szpilki, ostatecznie wracają do koturn w kolejnych sezonach. W końcu niemalże wszystkie kobiety na świecie cenią sobie wygodę, komfort i kobiecość – a to właśnie dają im sandały na koturnie.

Prawdziwym, nieco kontrowersyjnym hitem ostatnich sezonów są sandały na koturnie, które łączy się… ze skarpetkami. Pierwszy raz połączenie to pojawiło się na Fashion Week w Nowym Jorku i – ku zdziwieniu wielu krytyków – trend pokochała większość gości i modelek. Podobnie zresztą jak w przypadku zwierzęcych printów, które regularnie wykorzystuje się także w sandałach na koturnie. Obok cętek znajdziemy motyw zebry, co niejako łączy w sobie trendy lat dziewięćdziesiątych i osiemdziesiątych.

Platforma i koturna zaczela pojawiac się na pokazach Chloe i Celine – również w bardzo kontrastowych i wyrazistych kolorach. Ciekawą alternatywę stworzył też Balmain, który koturnę zastąpił prześwitującym, sztucznym tworzywem. Optyczne złudzenie stwarza wrażenie jej braku, a sama platforma zapewnia wygodę i stabilność – większą niż w przypadku szpilek czy obcasa w kształcie słupka. Trend ten od 2017 roku zakorzenił się na stałe w katalogach mody, a plastikowe wykończenie przeniosło się także na dodatki – torebki czy portfele.

Alternatywą dla tych odważnych propozycji i form są sandały na koturnie z paskami, przypominającym klapki w stylu japonek. Prawdziwym królem takiego fasonu jak Dolce&Gabbana.

Co nowego w świecie mody

Wszystkie wpisy
Wszystkie wpisy